Czy wiecie, jak to jest, kiedy rodzice wybierają dla ciebie
idealnego małżonka? Czy wiecie, jak to jest, być z kimś, z kim dzieli się łoże
tylko i wyłącznie z powodu dania nowego potomka rodziny? Czy wiecie, jakie to
uczucie, kiedy jest się żoną byłego śmierciożercy?
Tak, pewnie są
osoby, którzy czują to samo, co ja. Pewnie myślicie sobie, że to dobrze mieć
męża, który spełnia każdą twoją zachciankę, kupując drogie sukienki i biżuterię.
Tak, ładnie to brzmi. Żyć, nie umierać. Ale powiedźcie mi, gdzie w tym
wszystkim widzicie miłość? Gdzie ona jest, w tych wszystkich drogich rzeczach?
Na początku widzisz
mężczyznę, którego uwielbiasz w szkole, lecz on i tak nie zwraca na ciebie
uwagi. Znacie takie uczucie? Okropne jest, prawda? Ale po pewnym czasie rodzice
mówią ci, że go poślubisz. Czy to nie cudowne?! Twoje marzenia się spełniają.
Poślubisz mężczyznę, którego wielbiło się w szkole. No ale, czy kochało? Tak,
tu widnieje cały problem. Czy ja go kocham? A może lepiej postawić sobie najważniejsze
pytanie: Czy będę z nim szczęśliwa?
Może tak, może
nie. Dowiecie się. Lecz pamiętajcie. Nie zmuszam was do tego, abyście czytali o
moim życiu. Może znajdzie sobie jakąś inną ciekawą parę do poczytania, gdzie
możecie zobaczyć miłość i radość. Choćby o Ginny Weasley, która jakiś czas temu
wyszła za mąż za słynnego Harry’ego Pottera. Proszę, śmiało, jeszcze nie jest
za późno na zmiany, przecież to dopiero początek.
Jeśli jednak
ciekawi was moja historia, to zostańcie. Zobaczycie, jak to jest być w świecie,
którego tak naprawdę nienawidzisz, a nie wiadomo, czy kiedyś polubisz.
Zapraszam was, ale nie miejcie do mnie później pretensji, że was nie
ostrzegałam.
Tak więc, oto
moja historia. Nazywam się Astoria Malfoy i jestem żoną Dracona Malfoy’a.
Powiem szczerze, że zaskoczył mnie trochę Twoje zaproszenie, które umieściłaś na moim blogu, ale również zainteresował. Astoria Malfoy? Właściwie niewiele o niej wiadomo, przez krótki moment tylko pojawiła się w epilogu HP7. Chętnie poznam Twój punkt widzenia. Będę wdzięczna, jeśli poinformujesz mnie o kolejnych rozdziałach:) Byłoby mi niezmiernie miło, gdybyś także do końca przeczytała moje opowiadanie:D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:-]
Zaciekawiło? Jezu, bardzo. Ja chcę więcej. Myślałam że to jakiś pusty spam ale cieszę się że zajrzałam. Zobaczymy jak będzie z biegiem czasu no ale jest dobrze. Mogłabyś mnie informować? [mala-tajemnica] Juula
OdpowiedzUsuńW końcu się doczekałam:) Naprawdę, prolog bardzo zainteresowł mnie historią Twojej nowej bohaterki. Jestem niezmiernie ciekawa jak potoczą się dalsze losy Astroii, zwłaszcza, że będą one w formie pamiętnika, co bardzo lubię. Już nie mogę doczekaćsię kolejnego rozdziału;*
OdpowiedzUsuńCo, ja mogę powiedziec po za tym, że jest świetnie? Zapowiada się bardzo ciekawie w końcu o tej postaci było tak mało napisane, ba ona była tylko wspomniana, a jej historia może byc naprawdę ciekawa, bo jak to jest życ u boku Malfoy'a? pożyjemy zobaczymy. Jak tylko nadrobię zaległości na innych bloga i odpowiem na komentarze moich czytelników dodam Cię do linków i zabieram się za rozdział u mnie pozdrawiam i weny życzę:*
OdpowiedzUsuńPrzyznaję, że prolog wyszedł świetnie! Tylko jest stanowczo za krótki, ale masz rację – to jest dopiero początek ;D. Ja oczywiście zostaję, aby poznać jej historię. Jestem tak strasznie ciekawa co będzie dalej, że już wyczekuję pierwszego rozdziału. Proszę, pisz szybko ;D.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. ^^
Fajna tematyka. Też już mam pomysł na swój drugi blog. Może później go założę. Miejmy tylko nadzieję, że Scorpius nie będzie miał takiego życia jak na Twoim dawnym blogu.
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba ;) Jestem bardzo ciekawa jak to będzie ;) Nie mogę się doczekać ;*
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś, i to bardzo ;*
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ta Astoria. Dobrze wczuć się w emocje bohaterki, jeśli ona sama o sobie opowiada. Rzeczywiście mało blogów o takiej tematyce. Z chęcią zostanę dłużej ;P
Jak będę mieć czas, to dodam do linków.
Dziekuję, że mnie poinformowałaś o tym blogu;)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o prolog to jest boski i naprawdę mnie zaciekawiłaś. Jeśli zaś idzie o historie miłości tylko Harrego i Ginny czyli słodką i cukierkową, to wolę taką, gdzie pojawi się jakiś dramat, jak u Dracona i Astorii. Z drugiej strony do współczuję Astorii, rodzice zaplanowali jej całe życie, ale wśród arystokracji jest to często spotykane, więc nie jest dziwne;)
W każdym razie na 100% czekam na kolejną notkę i będę czytać i komentować;)
Pozdrawiam i weny życzę Asia
Faktycznie, fajny temat na bloga.
OdpowiedzUsuńPrzyznaję bez bicia, że HP nie czytałam. A wydaję mi się, że właśnie z tymi książkami związane jest Twoje opowiadanie? ;> Ale co tam, i tak udało Ci się mnie zainteresować. ;) Dasz znać o kolejnej notce? Z góry dzięki. Pozdrawiam! ;)
OdpowiedzUsuń{piekielny-zaulek.blog.onet.pl}
Dawno już powinnam skomentować, ale jakoś nie miałam natchnienia. Prolog spełnia swoje główne zadanie - wprowadza w historię. Zauważyłam kilka niedociągnięć, ale jest w porządku. Będę czekać na ciąg dalszy. Informuj mnie, proszę. Pozdrawiam,
OdpowiedzUsuńWeszłam tutaj, bo nienawidzę opowiadań o "szczęśliwej miłości", po prostu w nią nie wierzę... Zgłaszałam swojego blogi do oceny w Azkaban will eay you i zaciekawił mnie Twój opis.
OdpowiedzUsuńSuper prolog!Wciąga juz od pierwszych zdan:)
OdpowiedzUsuńTem blog jest bardzofajny. Masz fajne pomysły na bloga, i powinnaś więcej pisaś blogów bo mi się on podoma...Pozdro
OdpowiedzUsuńNop, no, no, jeszcze nie spotkałma opka o żonie Dracona.
OdpowiedzUsuńZostaję chętnie się dowiem, czy Astoria odnajdzie szczęście u boku Malfoya ;D
OdpowiedzUsuń